piątek, 19 czerwca 2015

Rozdział 1 - ,,(...) poszły razem do sypialni."

Poniedziałek, Rano .



Wiktoria wstała z łóżka, przetarła oczy i spojrzała na ekran swojego telefonu. Były 3 minuty przed budzikiem do ruszenia się na dół na śniadanie. Podniosła się z łóżka i ruszyła do komody po czystą bieliznę, następnie z szafy wzięła śnieżnobiałą koszulkę i jeansowe rurki. Po wykonanej czynności poszła do łazienki się umyć i wyszykować do szkoły. Weszła do łazienki i położyła ubrania na pralkę, zdjęła piżamę... po czym weszła do kabiny prysznicowej. Chwyciła malinowy żel pod prysznic i nałożyła na swoje mokre ciało... po wykonanej czynności spłukała żel i wyszyła. Wytarła swoje nagie ciało ręcznikiem w kolorze pudrowego różu i się ubrała.



Zrobiła sobie lekki makijaż i kucyka na którego nałożyła opaskę z czarną kokardką. Zeszła na dół, na śniadanie i przywitała się z mamą.

- Co jest na śniadanie?
- Jajecznica ze szczypiorkiem... może być?
- Jasne. Uwielbiam mamusiu twoją jajecznice.
- To się cieszę. Na którą masz dzisiaj do szkoły?
- Zjem śniadanie i wychodzę.
- Podwieźć cię?
- Jeżeli możesz to byłabym wdzięczna.
- Pewnie, że cię podwiozę. Zjemy śniadanie, ubiorę się i pojedziemy.
- A tata już w pracy?
- Tak... nie pożegnał się z tobą, bo nie chciał cię budzić.
- Aha... ale i tak go kocham. - powiedziała z lekkim smutkiem, tata zawsze się z nią żegnał, a teraz zapomniał?
- No... dobrze kochanie. Ja lecę się ubrać, a ty jedz. - powiedziała i zniknęła w drzwiach sypialni swojej i męża...

Wiktoria zaczęła jeść jajecznice i pisać już z samego rana z Klaudią. Dziewczyna wspomniała przyjaciółce, że dzisiaj mama ją podwozi do szkoły, a Klau wysłała tylko smutną emotikonkę. Wika, gdy już zjadła wstała i poszła do pokoju po torbę do szkoły, kurtkę i białe szpilki. W drodze do kuchni zaczęła ubierać kurtkę i szpilki. Razem z mamą wyszła z domu i wsiadła do samochodu, pojechały w stronę szkoły.

15 minut później, pod szkołą.

Klaudia czekała na swoją przyjaciółkę pod szkołą. Gdy tylko ją zauważyła podbiegła do niej się przywitać. Dziewczyny była najlepszymi przyjaciółkami, ale oboje były singielkami. Liczyła się tylko przyjaźń... miały jedną zasadę - zawsze o wszystkim sobie mówiły. Zaczęły się przytulać, a nagle jakieś laski przeszły koło nich i krzyknęły...


- Lesby! 
- Ej... modnisia! Uważaj co mówisz... bo to, że przytulamy się to nie świadczy o tym, że jesteśmy Les. 
- Haha... ta jasne zapewne po szkole obie robicie sobie dobrze w łóżku.
- No chyba cię pojebało! Możesz już przestać, bo to się robi nudne...
- Tsa... jasne, ale uważaj na słowa kochana, bo nauczyciele wszystko słyszą. Już chyba każdy wie... dlaczego nie macie chłopaków. To tylko takie podsumowanie... nie bierz tego na poważnie kicia.
- Dobra... idź sobie! Nie mam ochoty się z tobą kłócić...
- Okej... Paa.

Dziewczynom zrobiło się smutno... jak jedna z dziewczyn w szkole uważa, że są lesbami. Tak wcale nie jest... kochają się jako przyjaciółki, ale wszystko jest tak jak powinno być. Tylko przyjaźń nic więcej między nimi nie jest. Nie potrafiły zrozumieć... dlaczego tak się dzieje, ale niestety póki nie znajdą tego jedynego mają tylko siebie. Po lekcjach postanowiły iść razem do domu Klaudii.

16:30, koniec lekcji.

Przyjaciółki wyszły ze szkoły... i ruszyły w stronę domu Klaudii. Po drodze weszły do sklepu i kupiły sobie po 2 piwach... ze sfałszowanym dowodem mogły wszystko. Weszły do domu Klau,.. ściągnęły buty i kurtki. Wiktoria usiadła na sofie w salonie i czekała na przyjaciółkę, aż wróci z łazienki. W tym czasie otworzyła sobie piwo i włączyła telewizor. Skakała po kanałach, bo nic nie mogła ciekawego znaleźć. Wreszcie trafiła na jakiś fajny film. Akurat przyszła Klaudia i usiadła koło przyjaciółki i również otworzyła sobie alkohol w postaci piwa... po dwóch wypitych piwach dziewczyny były trochę pijane i nie wiedziały co robią. Wika wzięła Klau za rękę i poszły razem do sypialni. Wicia poszła do łazienki koło sypialni i kazała stać Klaudii w pokoju i na nią czekać. Po chwili Wiktoria podeszła do Klaudii i zaczęła ją całować... obie były pijane i nie wiedziały co robią. Świetnie się bawiły, ale nagle zadzwonił telefon Wiktorii... to była jej mama i prosiła, aby wróciła już do domu.


Wiktoria pożegnała się z Klaudią przytulając ją i wyszła z domu przyjaciółki. To co zrobiła z przyjaciółką... całowała się z nią, przerosło ją samą. Ale jest pijana i sama nie wie co robi. Jedyne o czym myśli to iść spać i zapomnieć o wszystkim co się dzisiaj wydarzyło. Chyba musi na serio znaleźć sobie chłopaka, bo coraz bardziej ciągnie ją do dziewczyn.

W domu Wiktorii.

Wiktoria cały czas się zastanawia dlaczego... nie potrafi sobie odpowiedzieć na dręczące ją pytanie. Cały czas płacze, ponieważ ma wyrzuty sumienia. Co się stanie, gdy nagle jutro pocałuje Klaudię w szkole? Tak nie może być... musi jak najszybciej znaleźć sobie chłopaka, ale nie może tego zrobić na siłę... ma mieszane uczucia do Klaudii. Z jednej strony kocha ją jako przyjaciółkę, a z drugiej czuje do niej coś więcej. Może tak już musi być?


 --------------------------------------------------------------------------------------------------------
Heej :) . I jak podobał się pierwszy rozdział? Jak myślicie... czy Wiktoria znajdzie sobie chłopaka, czy może jednak wyzna miłość Klaudii?

2 Kom. - next rozdział .









2 komentarze:

  1. Zajebiste! Jula, masz talent! :'))) W przyłości zajmij się pisaniem książek XD <3 Więcej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie powielasz słowa. ;/ A tak to super!

    OdpowiedzUsuń

Zaobserwuj mnie ! (Kliknij na Gifa)